Witam, witam witam.
Tak, to moja pierwsza notka i jestem naprawdę przerażona tym, jak ją odbierzecie.
Rozdziały postaram się wstawiać regularnie, ale nie obiecuje.
Szkoła, nauka, obowiązki domowe i wiele innych są dość dużą przeszkodą.
------------
Od zakończenia 100-letniej wojny z Narodem Ognia minęło 5 lat, a mimo to, większość ludzi nadal przy wspomnieniu
o Narodzie Ognia wybucha gniewem, smutkiem i rozczarowaniem.
Moim zadaniem, jako Avatar jest przywrócenie pokoju na świecie, które
teoretycznie zrobiłem a praktycznie, na świecie panuje jeszcze większe
spustoszenie niż wtedy.
Mimo to, nie załamuje się i wraz z moimi przyjaciółmi próbuje wszystko
naprawić.
Co do przyjaciół…Każdy się zmienił nie tylko z wyglądu jak i z
charakteru. Część z nich pozakładała rodziny i osiedliła się na stałe w
miejscach przez siebie wybranych.
Chciałbym teraz w skrócie powiedzieć co u każdego słychać.
Zuko już od 4 lat jest szczęśliwym mężem Mai, a z pewnych informacji
wiem, że układa się u nich bardzo dobrze. Mai spodziewa się pierworodnego
potomka, który w przyszłości obejmie władzę w Narodzie Ognia, dlatego ich cały naród
chodzi jak poparzony nie mogąc się doczekać.
Toph wiele się nie zmieniła. Urosła, zmieniła uczesanie na jeszcze
dłuższą grzywkę oraz postanowiła założyć
szkołę Magii Metalu, gdzie będzie nauczać przyszłe pokolenie tej jakże trudnej
dziedziny magii.
Sokka i Sukki tak jak Zuko i Mai są szczęśliwym małżeństwem. Osiedlili
się na Biegunie Północnym, ale z tego co wiem Sukki tęskni za swoją wyspą i
niebawem mają się tam przeprowadzić. Na razie oboje małżonków zadeklarowało, że
nie spieszy im się z dziećmi, ponieważ to nie czas i miejsce na takie rzeczy,
czym bardzo zasmucili całą rodzinę Sokki.
Teraz czas na historię moją i Katary. Po zakończeniu wojny zostaliśmy
parą i trwaliśmy tak do poprzedniego roku, ponieważ awansowaliśmy na miano
narzeczeństwa. Ślub zbliża się wielkimi
krokami, ale jak zawsze pojawiają się wielkie schody, które przeszkadzają nam w
staniu się małżeństwem. Obecnie
mieszkamy w Ba Sing Se, gdzie jako Avatar pomagam wrócić uciekinierom do swoich
krajów i rodzin. Jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, że moja historia będzie bajką ze szczęśliwym zakończeniem.

Bardzo ciekawie się zapowiada :) z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział :>
OdpowiedzUsuńhttp://smoczexserce.blogspot.com/
Miło mi to słyszeć.
UsuńZgodzę się z Shinuu, ciekawie się zapowiada :P
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać pierwszego rozdziału ^^
Pytano, kiedy masz zamiar dodać? :)
Planuje jutro, chyba że się nie wyrobię to wtedy środa.
UsuńDziękuje bardzo! :*